Litworowy Szczyt

Piękna jesień zawitała u nas na dobre, toteż plany wycieczkowe kiełkowały w głowie na ostatni weekend cudnej jesiennej aury. Tym razem postawiliśmy na prosty szlak po słowackiej stronie. Trasa dosyć krótka w porównaniu z tymi, które zazwyczaj planowaliśmy. Padło na Litworowy Szczyt leżący na trasie Drogi Martina mierzący 2423 m n.p.m. Poranek pod Królem Tatr … Czytaj dalej Litworowy Szczyt

Reklamy

Ganek

Zanim zabrałam się za pisanie relacji z tej wyprawy, jak wiecie tworzyłam od początku swój blog. Miałam okazję wrócić raz jeszcze do swoich pierwszych wycieczek w Tatry- w ich niższe i wyższe partie. Każda z nich niosła za sobą kolejne wyzwanie, którym stawiałam czoła jak najlepiej potrafiłam. Nie da się ukryć, że od tych pierwszych … Czytaj dalej Ganek

Łomnicki Szczyt

Od ostatniej wyprawy w Tatry Wysokie minęło już trochę czasu...w między czasie zdążyłam ukończyć kurs skałkowy dzięki któremu poznałam tajniki wspinania, które od zawsze były dla mnie czarną magią. Sporo też czasu poświęciłam na skałki, stąd też Tatry troszkę poszły na bok. Powrót postanowiłam zrobić w wielkim stylu, bo miałam porachunki z drugim co do … Czytaj dalej Łomnicki Szczyt

Igła w Osterwie

Jako, że planów konkretnych nie było, a chcieliśmy zrobić coś innego niż tylko cioranie się po tatrzańskich bezdrożach, postanowiliśmy poszukać czegoś na co fajnie byłoby się od tak po prostu wspiąć. Musiała to być w miarę szybka akcja- wyjście, małe wspinanie i zejście. Padło na Igłę w Osterwie mierzącą 1872 m. Samo słowo "igła" wystrzeliło … Czytaj dalej Igła w Osterwie

Rohacz Ostry i Płaczliwy

Nareszcie trafił się dzień wolny w tygodniu i okno pogodowe na to żeby ruszyć się w Tatry. Ostatni okres był zbyt pracowity, a jak to zwykle bywa pogoda w weekend robiła swoje. Ruszyliśmy o 1 z Żywca w kierunku Zuberca, by ponownie udać się na zdobywanie kolejnych szczytów Tatr Słowackich Zachodnich. Nie widzieliśmy się z … Czytaj dalej Rohacz Ostry i Płaczliwy

Kończysta

Wrzesień przyniósł falę rozczarowań pogodowych, co uniemożliwiło jakiekolwiek wędrówki górskie. Mało tego w Tatrach sypnęło białym puchem, co już totalnie odebrało mi nadzieję na zdobycie kolejnego szczytu do Wielkiej Korony Tatr w tym roku. Z nastaniem października na spontanie zaplanowaliśmy jednak szybki wyjazd na Słowację, gdyż prognozy nie co się poprawiły. Wyjechaliśmy z rodzinnych stron … Czytaj dalej Kończysta

Pachola

Może ostatnio za dużo było wspinania się w Wysokich Tatrach i dlatego tym razem ruszyłam na grań słowackich Tatr Zachodnich. Po wielu, wielu miesiącach udało nam się znowu w trójkę ruszyć na szlak tatrzański 🙂 trasę zaplanowaliśmy iście hardcorową na ten dzień, bo planowaliśmy przejść całą grań, ale szybko okazało się, że to chyba byłoby samobójstwo … Czytaj dalej Pachola

Wysoka

Drugie podejście na Wysoką...kolejny raz wybieramy się do Doliny Złomisk tym razem ze zrealizowaniem naszego planu, który ostatnio musieliśmy zmienić przez resztki śniegu zalegającego w żlebie na podejściu na szczyt. Ruszamy z tego samego miejsca co poprzednio-ze Szczyrbskiego Plesa. Miejsca parkingowe jeszcze puste, co jednak szybko się zmieni po kilku godzinach, gdyż dzisiaj zapowiada się … Czytaj dalej Wysoka

Lodowy Szczyt

Jak powiedziało się A to trzeba powiedzieć B...nadeszła chwila żeby wejść na Lodowy Szczyt, który jakimś trafem odwlekał się od zeszłego roku. Ku mojej uciesze oczywiście, gdyż samo przejście słynnego konia wywoływało u mnie mocny dreszczyk emocji. Po przyjeździe do Starego Smokowca jakoś nie chętnie chciało nam się wysiadać z auta, więc zarządziliśmy 1,5 godzinną … Czytaj dalej Lodowy Szczyt